Strona główna

niedziela, 4 sierpnia 2013

The Versatile Blogger

Zostałam nominowana do The Versatile Blogger przez  http://polskaangliaionedirection.blogspot.com/. Bardzo dziękuje za nominowanie i cieszę się, że ktoś czyta mojego  blogi :)

Zasady konkursu

1.Podziękuj nominującemu na JEGO blogu.
2.Pokaż nagrodę the Versatile Blogger u siebie na blogu.
3.Napisz 7 faktów o sobie.
4.Nominuj 5,które na to zasługują.
5.Poinformuj ich o tym.



  1. Jestem farbowaną blondynką
  2. Uwielbiam jeść 
  3. Jestem troszkę zboczona 
  4. Mam starsze rodzeństwo
  5. Rzadko się maluje
  6. Lubię Justin'a Bieber'a, James'a Arthur'a, Olly'ego Murs'a
  7. Mam kolor oczu jak Zayn
Blogi:

  1. http://1d-more-than-love-4ever.blogspot.com/
  2. http://onedirection-opowiadaniebyklaraii.blogspot.com/
  3. http://the-little-thins-and-me.blogspot.com/
  4. http://all-we-wanna-have-is-fun.blogspot.com/
  5. http://imaginyonedirection6969.blogspot.com
  6. http://walk-away-and-stay.blogspot.com
  7. http://life-has-a-flavor-of-vodka.blogspot.com/
Przepraszam, ale ja więcej blogów nie czytam, albo teraz nie pamiętam :)



piątek, 2 sierpnia 2013

37. Planowanie.

Prośba! Przeczytajcie notkę pod rozdziałem proszę :)
_________________________________________________________________________________

*6 miesięcy później*
- A może tą?- zapytał Harry pokazując na zdjęcie
- Nie, Harry to za drogie- powiedziałam
- Nie przejmuj się pieniędzmi- pocałował mnie w policzek
- Ok- powiedziałam, uśmiechnął się. Przepraszam nie powiedziałam wam o co chodzi. Może niektórzy się domyślają, a może nie. Z Harry'm planujemy ślub. Przeglądamy chyba setną salę w Londynie, ale żadna nie jest idealna. Ślub mamy za dwa miesiące, a nie mamy sali. Hahha.
- Gabi!- krzyknał
- Jezu człowieku nie strasz-zaśmiałam się. Harry nic nie mówiąc pokazał na zdjęcie.
- Ta ?- zapytał
- Idealna- klasnęłam w ręce, a Harry mnie pocałował. Suknię idę jutro kupić z Dani, bo El pojechała już
na studia, a Perrie ma trasę, która kończy jej się za miesiąc. Moi dziadkowie przyjeżdżają z rodziną dwa tygodnie przed ślubem. Niestety będę musiała się zobaczyć z Anią. Szkoda, że moich rodziców nie będzie na tej uroczystości. Niall będzie mnie prowadzić do ołtarza, bo mój dziadek nie da rady.
- Gabi zyjesz?- zapytał Harry
- Tak, zamyśliłam się- uśmiechnęłam się blado.
- Gabi, wiem, że brakuje ci rodziców, ale oni na pewno są szczęśliwi, że wychodzisz za mąż, za takie pięknego, kochanego, szczęśliwego, że cię kocha chłopaka.- zaśmiał się.
- Skromność kochanie- powiedziałam
- To moje drugie imię- zaśmialiśmy się
- A myślałam, że twoje drugie to Edward- przysunęłam się bliżej niego.
- Hahah to się mylisz- przytulił mnie.
Posiedzieliśmy tak trochę i poszliśmy się szykować do spania, bo jutro muszę wcześniej spać, żeby naszykować się na zakupy. Oczywiście Harry zarządził, że da mi na sukienkę. Upierałam się, ale nie on musi wygrać. Ubrana w piżamę poszłam spać. Zasnęłam w ramionach Harry'ego.
* Rano*
Wstałam o 9.45. Wzięłam rzeczy i poszłam do łazienki się ubrać.  Zrobiłam delikatny makijaż i zeszłam na
dół. Harry siedział i czytał gazetę. Usiadłam na przeciwko niego i zaczęłam jeść jabłko.
- Tu masz kartę kup sobie oprócz tego coś jeszcze- uśmiechnął
- Oddam cię- powiedziałam
- Nie!- podniósł głosu
- Tak i nie krzycz na mnie!- również podniosłam głos.
- Słuchaj jesteś moją przyszłą żoną i chcę na ciebie wydawać nie rozumiesz!- podnosił jeszcze bardziej głos
- Nie wiem co w ciebie wstąpiło! Nie masz prawa na mnie krzyczeć!- odeszłam od stołu i wyszłam z domu trzaskając drzwiami.
- Gabi!- usłyszałam za sobą, obróciłam się był to Harry- Zapomniałaś karty- podał mi i odszedł.
- Tylko to chciałeś?- zapytałam
- Tak- wszedł do domu. Myślałam, że mnie przeprosi. Podjechała Dani, wsiadałam do auta.
- Hej- pocałowałam ją w policzek.
- Hej- uśmiechnęła się. Ruszyłyśmy do CH
* W centrum*
- Może ta?- zapytałam
- Nie pasuje do ciebie- zaśmiała się
- Ok- odpowiedziałam zrezygnowana. Byłyśmy chyba w siedmiu sklepach i albo nie było mojego rozmiaru, albo nie za ładna.
- Czymś mogę pomóc?- zapytała nas pani
- Tak, wie pani szukam sukienki na ślub, tylko nie chcę takiej jak ma każdą- zaśmiałam się
- Na pani figurę będę miała piękną sukienkę, niech pani pójdzie za mną- pokazałam ręką, żebym poszła do przymierzalni.- Proszę- podała mi sukienkę. Kiedy ją zobaczyłam to zakochałam się. Przymierzyłam. Wyszłam z przymierzalni, a Dani opadła szczęka
- Bierz ją- powiedziała szybko
- Na pewno?- zapytałam
- Tak jest idealna- powiedziała, wróciłam do przymierzalni, przebrałam się i poszłam do kasy.
- Biorę- uśmiechnęłam się
- Dobrze- pani wzięła i skasowała
- tysiąc funtów i 345 pensów- podałam jej kartę. Wpisałam pin i wyszłam z Dani ze sklepu. Później kupiłyśmy buty, a na samym końcu inne rzeczy. Harry sam kazał mi kupić.
*20.00*
Późno wróciłam do domu. Weszłam do salonu nikogo nie ma.
- Harry?- zapytałam dosyć głośno. Odpowiedziała mi cisza.- A no tak umówił się z chłopakami na mecz. Poszłam do łazienki i wzięłam sobie prysznic. Kiedy wyszłam Harry'ego nadal nie było. Schowałam sukienkę do szaf, a buty do półki na buty. Usiadłam na łóżku i wzięłam do ręki nasze zaproszenie ślubne.
Ps. Nie wracajcie uwagi na napisy w tym zaproszniu. :)
*00.00*
Wzięłam telefon do ręki i zadzwoniłam do Harry'ego.
- Gdzie jesteś?- zapytałam
- U chłopaków- odpowiedział
- A kiedy będziesz- zapytałam grzecznie
- Nie wiem. Chcę przed ślubem chodź trochę spokoju!- krzyknął do słuchawki i się rozłączył.
Położyłam telefon na półce i zaczęłam płakać.
Po 1 poszłam spać.
*Rano*
Wstałam miejsce koło mnie było puste. Ubrałam się i zeszłam na dół. Nikogo nie było. Zaczęłam sobie robić śniadanie kiedy ktoś wszedł do domu. Nagle w kuchni pojawił się Harry.
- Gabi- szepnął, ale ja nie zareagowałam.- Gabi- powiedział do mnie głośniej. Obróciłam do niego głowę.- Przepraszam- chciał podejść i mnie przytulić, ale się odsunęłam- O co ci znowu chodzi!- krzyknął
- To, że tylko do ciebie zadzwoniłam, żeby się zapytać o której wrócisz, bo się martwiłam. Jakbyś powiedział, że nie wrócisz na noc zrozumiałabym, a ty na mnie się wydarłeś jakbym nie wiem co zrobiła- powiedziałam podnosząc głos
- Przeprosiłem cię!- krzyknął
- Wiesz mam cię dosyć!- powiedziałam
- Jak mnie masz dosyć do może po co nam ślub!- krzyczał
- Wiesz masz rację!- krzyknęłam- Po co mamy się męczyć, jeśli tak samo będzie po ślubie- łzy zaczęły mi lecieć.
Pobiegłam na górę. Słyszałam jak Harry czymś rzuca o podłogę. Wzięłam bluzę i zeszłam na dół. Wyszłam z domu. Poszłam do chłopaków. Weszłam do nich do domu bez pukania.
- Cześć Gabi miło cię widzieć- powiedział Niall
- Powiedz Louis'owi, że jestem na tarasie- powiedziałam i poszłam na dwór. Po chwili przyszedł Louis
- Hej, co się stało?- usiadł koło mnie.
- Cześć. Ślubu nie będzie- spuściłam głowę.
- Czemu?- zapytał zdziwiony, a ja opowiedziałam mu całą historię.
- Jeśli ma być po ślubie tak jak jest teraz to ja podziękuje- powiedziałam załamanym głosem
- Gabi, będzie dobrze. Harry dość nie ładnie się zachował w stosunku do ciebie, ale zobaczysz to minie- przytulił mnie.
- Dzięki- uśmiechnęłam się blado.
- Jak tam z Eleanor?- zapytałam
- Dobrze, teraz jest na studiach został jej już tylko ten rok więc po zaliczeniu wszystkiego chcemy się przeprowadzić- powiedział
- Gdzie?- zapytałam
- Tutaj u nas na ulicy jest dom do sprzedania- powiedział
- Super, wszyscy będziemy razem mieszkać- przytuliłam się do niego.
- Dobra ja spadam- powiedziałam i wstałam. - Dzięki za  rozmowę- powiedziałam
- Obiecałem ci- uśmiechnął się. Poszłam do siebie do domu. Harry siedział na kanapie. Spojrzał na mnie smutnym wzrokiem. Poszłam do góry. Usiadałam na łóżku i wzięłam laptopa. Na tapecie pojawiło się moje i Harry'ego zdjęcie. Włączyłam twitter'a. Jeszcze więcej ludzi mnie śledzi. Postanowiłam zrobić przyjemność i napisałam "Osoby, które zrobią #RT  zacznę śledzić". Zalogowałam się na Fb, popisałam trochę z Andżeliką, Asią, Natalią i Wiktorią. Oczywiście one też są zaproszone na ślub. Nie mogą się doczekać kiedy mnie zobaczą. My z Harry'm nie jedziemy za żaden miesiąc miodowy, bo zostaje u nas parę gości. Harry'ego przyjaciele no i dziewczyny plus jeszcze Gemma. Po godzinie follow back zrobiłam tym osobą. Ucieszyły się bardzo.
*tydzień później*
Z Harry'm miałam ciche dni, przepraszam cichy tydzień. Kiedy ja wchodziłam do kuchni on wychodził, kiedy ja wychodziłam on wchodził. Siedział w salonie, schodziłam po schodach mam już tego dosyć.
- Nie wytrzymam!- krzyknęłam, a on spojrzał się na mnie- Nie rozumiesz, że ta sprawa z Taylor nas od siebie oddaliła. Harry ja nie wytrzymam tej głuchej ciszy i kiedy ja wchodzę do kuchni to ty wychodzisz, a kiedy ja wychodzę ty wtedy wchodzisz! Mijamy siebie gorzej niż jakiś wrogów- spojrzałam na niego, wstał z kanapy i popatrzył się na mnie.- Harry jeśli teraz się do siebie nie zbliżymy i nie pogadamy o tym to chyba powinniśmy się rozstać- powiedziałam spokojniej.- Harry proszę. Jeśli chodź trochę ci na mnie zależy nie pozwól mi odejść- powiedziałam już płacząc. On wyminął mnie i wyszedł z domu- Rozumiem nie kochasz mnie- powiedziałam sama do siebie. Poszłam do góry. Wzięłam torbę i zaczęłam się pakować. W szafie zostawiłam tylko sukienkę ślubną i rzeczy które kupiłam za jego pieniądze. Zniosłam torbę na dół. Zadzwoniłam do Louis'a.
- Słucham?- usłyszałam
- Louis to koniec- zaczęłam jeszcze bardziej płakać.
- Gabi czemu?- zapytał zmartwiony
- Powiedziałam wszystko co mi na sercu leżało i dodałam, że jeśli chodź jeszcze trochę coś dla niego znaczę to nie nie pozwoli mi odjeść, a on wyszedł bez słowa z domu- rozpłakałam się
- Gabi zaraz u ciebie jestem- powiedział
- Nie! Louis nie przychodź proszę- powiedziałam
* 5 minut później*
Nie przychodzi. Poszłam na chwilę jeszcze do góry zobaczyć czy nic nie zapomniałam. Zeszłam podeszłam do walizki i złapałam ją. Wtedy usłyszałam kroki. Obróciłam się i zobaczyłam Harry'ego z bukietem róż.
- Nie zależy mi na tobie trochę tylko strasznie mi na tobie zależy- uśmiechnął się- Nie pozwolę ci odjeść, bo umarłbym z tęsknoty, masz rację sprawa z Taylor nas oddaliła. Kocham ciebie i przez ten tydzień umierałem z tęsknoty za pocałowaniem cię i przytuleniem- podszedł bliżej- puls kanapę nie mamy zbyt wygodną- zaśmiałam się podszedł i pocałował mnie. Byłam tak szczęśliwa. Odsunął się
- Więc jeśli tu są twoje rzeczy to gdzie masz sukienkę?- zapytał
- W szafie- kiedy powiedziałam on szybko zaczął biec do sypialni, a ja za nim. Śmiałam się.
- Nie!- krzyknęłam a on szybko podbiegł do mnie- Nie patrz proszę to podobno przynosi pecha- powiedziałam
- Dobrze- uśmiechnął się. Zaczął mnie całować, a reszty domyślcie się.
_________________________________________________________________________________

Hej, słuchajcie mam do was taką wielką sprawę. Żebyście nie pisały na ask'u kiedy rozdział bo to takie prywatny, ale założę ask'a gdzie będziecie mogły się zapytać co dalej z aktorami itp. Przepraszam, że wczoraj nie dodałam, ale pakowanie itp. Więc wracam za 10 dni. Może coś dodam jak będę na miejscu. Pozdrawiam xxx

środa, 31 lipca 2013

36. Wywiad

                                                          Prośba
  Proszę przeczytajcie notkę pod rozdziałem
_________________________________________________________________________________

Dziś wstałam bardzo wcześnie. Wzięłam rzeczy i poszłam do łazienki. Kiedy już ubrałam się zrobiłam
delikatny makijaż. Spojrzałam na telefon miałam jedną wiadomość. Od "Harry :* : Jeśli już nie śpisz to przyjdź na śniadanie". Przysłał mi to 10 minut temu. Szybko wzięłam torebkę i okulary i wyszłam z pokoju. Poszłam do restauracji i ujrzałam Harry'ego. 
- Hej- usiadałam koło niego
- Hej- uśmiechnął się do mnie
- Co tam dziś robicie?- zapytałam
- Za 2h mamy wywiad, a później czas wolny- cały czas się uśmiechał.
- To może później pójdziemy się przejść po Nowym Jorku- zaproponowałam, a Harry tylko pokiwał głową na znak zgody.
- Idziesz z nami na wywiad?- zapytał
- Zobaczę czy mi się będzie chciało- uśmiechnęłam się.
* 2,5 h później*
Chłopcy zaraz zaczną wywiad zrobię im niespodziankę i się zjawię. Siedzę w pierwszym rzędzie. Ciekawe czy mnie zauważą. Dobra wywiad się zaczyna.
-Witam wszystkich w naszym programie. Dziś będziemy gościć One Direction. Zapraszam- powiedział Olly Murs. Weszli chłopcy. Usiedli na kanapie.
- Dobra chłopcy co was tu sprowadza?- zaśmiał się
- A co ciebie tu Olly sprowadza?- zapytał Louis
- Zaproponowali mi wywiad z wami więc się zgodziłem- odpowiedział
- No widzisz, a nam z tobą więc się zgodziliśmy- powiedział Niall
- Ok. Harry co się z tobą dzieję. Gabi z tobą zrywa, a ty za dwa dni już spotykasz Taylor. Za tydzień znowu widać się w towarzystwie twojej byłej. Nie rozumiem tego.- Olly znowu się zaśmiał
- Hmmm.. Gabi to moja przyjaciółka, a z Taylor postanowiliśmy do siebie wrócić- odpowiedział, ale widziałam, że trudno mu było to powiedzieć
- Dobra, a nadal coś do niej czujesz?- drążył temat
- Tak. Wiesz my z Gabi byliśmy zaręczeni- uśmiechnął się
- Wrócicie do siebie?- zapytał
- Tego nie wiem, ale mam taką nadzieję- powiedział
- Życzę ci szczęścia.- powiedział. Wywiad trwał dość długo, chłopcy odpowiadali na różne pytania. W pewnym momencie Louis szturchnął Harry'ego i pokazał na mnie głową. Harry wychylił się i uśmiechnął.
- Harry kto tam jest?- zapytał Olly
- Nikt- wtedy Harry szybko odpowiedział i usiadł inaczej na kanapie. Olly wychylił się i mnie zobaczył
- Ooo cześć Gabi, chodź tu- pokazał ręką
Wstałam z miejsca i podeszłam do Olly'ego. Znałam się z nim od czasu kiedy byłam wtedy na gali. Spotykaliśmy się czasami z nim i z Harry'm. Podeszłam do niego i przytuliłam się.
- Cześć, Olly dawno się nie widzieliśmy- powiedziałam
- No dawno- uśmiechnął się
- Siadaj koło chłopaków- powiedział,  a ja usiadłam koło Louis'a i Liam'a
- Gabi powiedz mi czemu zerwałaś z Harry'm?- zapytał Olly.
- Yyy wiesz Olly nie umiem odpowiedzieć na to pytanie- powiedziałam
- Czujesz coś do niego?- zapytał.
- Nie mogę powiedzieć, że nie- uśmiechnęłam się
- Wrócicie do siebie?- zapytał
- Może kiedyś- zaśmiałam się.
* 5 h później*
Jesteśmy z Harry'm w parku. Rozmawiamy ze sobą tak jak dawniej jak nadal kochająca się para tylko, że on nie może mnie pocałować ani ja nie mogę mu usiąść na kolanach.
- Wiesz Harry brakuję mi tych chwil razem.- powiedziałam
- Mi też- spojrzał mi prosto w oczy. Po chwili posmutniałam
- Co jest?- zapytał
- Zobacz za siebie-kiwnęłam głową. Harry obrócił się, a za chwilę spojrzał na mnie.
- Przepraszam- szepnął
- Spoko rozumiem to jest twoja dziewczyna- uśmiechnęłam się
- Ty jesteś moją dziewczyną nie przepraszam nażeczoną- uśmiechnął
- Cześć Harry- olała mnie hahah
- Cześć- powiedział
- Powinieneś mnie pocałować tam są fotoreporterzy- powiedziała. Harry nie pewnie wstał i pocałował ją. Obróciłam twarz nie chciałam na to patrzeć.
- Długo tu będziesz?- zapytał Harry
- Nie przyszłam się pożegnać wyjeżdżam w trasę i wasz menadżer pozwolił mi już z tobą zerwać.- powiedziała, a ja momentalnie się uśmiechnęłam.
- Żartujesz- powiedziała uśmiechnięty Harry
- Nie- powiedziała- Mam dosyć cię! Myślisz, że nie wiem, że nadal kochasz Gabi! Dla mnie nie miałeś w ogóle czasu! Z nami koniec! Życzę szczęścia z Gabi- krzyknęła i odeszła. Harry musiał udawać że jest zły, a tak naprawdę wiem, że się cieszył jak dziecko.
- Harry możemy wrócić do hotelu- udawał załamanego
- Jasne- uśmiechnęłam się blado.
* W hotelu*
Poszliśmy do jego pokoju. Kiedy zamknął drzwi od razu się uśmiechnął
- Jestem wolny!- krzyknął
- Eghem- odkaszlnęłam
- Przepraszam- powiedział. Podszedł do mnie i wpił się w moje usta. Byłam taka szczęśliwa. Oddałam mu pocałunek, na którym się nie skończyło.
- Harry, ale wiesz, że będziemy musieli jeszcze poczekać z jakiś miesiąc, bo to będzie trochę wtedy podejrzane, no, że wiesz zaraz po zerwaniu z Taylor schodzimy się- powiedziałam
- Dobra. To dajmy 2 tygodnie - zaśmiał się
- Zgadzam się- pocałowałam go, a on odwzajemnił.
- Chodź pochwalmy się chłopakom- powiedział, wstałam ubrałam się w swoje rzeczy.
- Ok- złapałam jego rękę i poszliśmy. Chłopcy byli w pokoju Niall'a i grali w Fifę
- A wy co tacy szczęśliwi?- zapytał Lou
- Taylor ze mną zerwała!- krzyknął Harry. Wszyscy spojrzeli na niego miną "WTF"
- Wyjeżdża w trasę i modest pozwolił jej ze mną zerwać- powiedział
- Aaaa- powiedzieli równocześnie
- Czyli wy do siebie wracacie tak już na serio?- zapytał Zayn
- Za dwa tygodnie- powiedziałam
- Ok.- powiedział Louis
* 2 tygodnie później*
Spacerujemy z Harry'm po Irlandii już trzymając się za rękę. Gemma musiała już wrócić do domu. Dziś jest koncert. Postanowiłam, że na niego pójdę. Idzie też Lou więc będzie super.
-Kocham cię- powiedział Harry
- Ja ciebie też- zatrzymałam się, a on mnie pocałował
* rok później*
Jesteśmy z Harry'm już ze sobą dwa lata. Właśnie teraz szykuję się na ślub. Hahah, ale nie na swój tylko na Eleanor i Louis'a. My z Harry'm jeszcze nie mamy ustalonej daty. Jestem już prawie gotowa.
- Gabi! Pośpiesz się- krzyknął Harry
- Już!- powiedziałam. Więc tak dziś jest wesele El i Louis'a, a za trzy tygodnie Anne i Robbie'go. Kurczę zapomniałabym wam powiedzieć Zayn i Perrie pobierają się za 6 miesięcy, Dani i Li są zaręczeni, a Niall znalazł super dziewczynę.
- Już- powiedziałam
- Ok, pięknie wyglądasz- powiedział i pocałował mnie w kącik moich ust.
- Dzięki ty też- powiedziałam. Harry jest świadkiem, a El siostra jest świadkową.
* Wesele*
Po przysiędze, pocałowali się i pojechaliśmy na wesele. Zjedliśmy obiad. Teraz siedzimy i rozmawiamy. El i Lou posadzili nas zaraz koło siebie. Więc siedzimy wszyscy w swoim gronie. Siostra El okazała się bardzo fajna. Kiedy patrzyłam na uśmiechniętą El przy ołtarzu postanowiłam, że kiedy już będzie po tych wszystkich weselach. Sama z Harry'm zorganizuje.
- Mogę cię prosić do tańca?- zapytał się Harry
- Tak- uśmiechnęłam się. Wziął mnie za rękę i poszliśmy na parkiet.
- Harry chcę ci coś powiedzieć- zaczęłam
- Słucham?- zapytał
- Też chcę już wziąć z tobą ślub- na te słowa uśmiechnął się, wziął mnie na ręce i obrócił się wokół własnej osi.
- Myślałem, że już się nie zdecydujesz- zaśmiał się
- Kocham cię- powiedziałam
- Ja ciebie też- pocałował mnie.
*Północ*
- Zapraszam panią młodą i wszystkie panie na środek sali- powiedział DJ- Odbędzie się rzucanie podwiązką- dokończył. El stanęła na środku kółka.- A obok proszę pana młodego i wszystkich panów- powiedział po chwili. Zaczęła lecieć wolna piosenka, a po chwili El rzuciła podwiązką i leci leci i trafiła do.... moich rąk. Uśmiechnęłam się, a El przytuliła mnie.
- Dobrze jeśli jest już wylosowana pani i pan to proszę państwa młodych i szczęściarów na środek sali zatańczycie- obróciłam się, a za mną stał rozbawiony Harry
- Ty złapałeś?- zapytałam
- Tak- zaśmiał się. Zaczęliśmy tańczyć.
- Odbijany- powiedział Louis w połowie piosenki. Więc Harry zaczął tańczyć z Eleanor.
- Piękny ślub Louis- powiedziałam
- Dzięki. Ładnie dziś wyglądasz- powiedział
- Dzięki- przytuliłam się do niego
- Ej co jest?- zapytał
- No bo wiesz uświadomiłam sobie, że już będziesz miał mniej czasu dla swojej przyjaciółki- powiedziałam
- Wcale nie. Jak będziesz miała problem to zadzwoń, ale zaraz do ciebie pojadę- uśmiechnął się.
- Dzięki- uściskałam go i poszłam do stolika,  bo muzyka przestała grać.
* 3.30*
Właśnie żegnamy młodą parę, bo jadą w miesiąc poślubny.
- Powiedział ci gdzie cię zabiera?- zapytałam przytulając Eleanor
- Nie- uśmiechnęła się
- To napisz sms'a jak dojedziecie- powiedziałam.
- okej- powiedziała i poszła żegnać się z innymi
- Louis!- krzyknęłam, a on automatycznie przyszedł do mnie
- To do zobaczenia za miesiąc- powiedział
- Będę tęsknić- powiedziałam
- Ja też. Masz jeszcze tych 4 wariatów- pocałował mnie w policzek i poszedł do auta
_________________________________________________________________________________

Hej, co tam u was? Dziś dodałam trochę wcześniej rozdział Pisałam go 3 godziny i może jest krótki, ale to przez to, że zbytnio nie miałam weny. Słuchajcie napiszę wam juz to teraz od 3 sierpnia do 12 mnie nie będzie bo wyjeżdżam na wakacje.Jeśli będę miała czas wieczorem to od czasu do czasu dodam. Więc jakby to powiedzieć biorę krótki urlop. Będziecie tęsknić?